Masz pomysł na projekt. Wydaje się Tobie, że to rewelacyjny koncept na biznes.

Znajomi przyklaskują, bierzesz się więc do pracy. Zatrudniasz software house lub freelancerów, przechodzisz długi proces stworzenia projektu. Dopieszczasz go, szlifujesz, mijają miesiące od momentu gdy wpadłeś na ten rewolucyjny pomysł. W tym czasie poza stratą czasu, „zainwestowałeś/aś” masę pieniędzy. No, ale w końcu udało się. Nie obeszło się bez kompromisów, ale jest. Wymarzone, Twoje, dziecko. Twój własny projekt, aplikacja, strona, serwis. Publikujesz go i…nic się nie dzieje. Zaczynasz pojawiać się na spotkaniach branżowych i kilka osób poklepuje cię po plecach, kilka gratuluje pomysłu. Zostawiasz namiar na siebie/aplikację, portal, a potem…dalej nic się nie dzieje. Angażujesz kolejne środki w marketing, PR, dalej poświęcasz czas i pieniądze. Tylko po to, by po kolejnym roku walki dowiedzieć się, że rynek nie ma takiej potrzeby jak Ci się wydawało, że twój projekt nie odpowiada na potrzeby rynku.

Jak podaje firma Euler Hermes upadają zwykle młode firmy: po pierwszym roku działalności upada 30%, a po 5 latach – 70% małych i średnich firm. Z własnych obserwacji i doświadczenia mogę stwierdzić, w przypadku start’upów technologicznych statystyka wygląda jeszcze gorzej.

Znajomi przyklaskują, bierzesz się więc do pracy. Zatrudniasz software house lub freelancerów, przechodzisz długi proces stworzenia projektu. Dopieszczasz go, szlifujesz, mijają miesiące od momentu gdy wpadłeś na ten rewolucyjny pomysł. W tym czasie poza stratą czasu, „zainwestowałeś/aś” masę pieniędzy. No, ale w końcu udało się. Nie obeszło się bez kompromisów, ale jest. Wymarzone, Twoje, dziecko. Twój własny projekt, aplikacja, strona, serwis. Publikujesz go i…nic się nie dzieje. Zaczynasz pojawiać się na spotkaniach branżowych i kilka osób poklepuje cię po plecach, kilka gratuluje pomysłu. Zostawiasz namiar na siebie/aplikację, portal, a potem…dalej nic się nie dzieje. Angażujesz kolejne środki w marketing, PR, dalej poświęcasz czas i pieniądze. Tylko po to, by po kolejnym roku walki dowiedzieć się, że rynek nie ma takiej potrzeby jak Ci się wydawało, że twój projekt nie odpowiada na potrzeby rynku.

Jak podaje firma Euler Hermes upadają zwykle młode firmy: po pierwszym roku działalności upada 30%, a po 5 latach – 70% małych i średnich firm. Z własnych obserwacji i doświadczenia mogę stwierdzić, w przypadku start’upów technologicznych statystyka wygląda jeszcze gorzej.

Co robię źle? 

Prawdopodobnie nie wykonałeś/aś walidacji swojego pomysłu na rynku. A to klucz do ograniczenia ryzyka stracenia czasu i pieniędzy na nietrafiony pomysł.

W rozmowie z INN:Poland Wojtek Broniatowski z akceleratora WAW.ac. powiedział:
„Myślę, że faktycznie nie jest tak, że upada aż 90 proc. start-upów. Kluczem do zrozumienia tematu jest to, co uznamy za start-up. Faktycznie możemy przyjąć, że znika z rynku 9 na 10, jeśli weźmiemy pod uwagę wszystkie lifestylowe projekty czy sytuacje, kiedy ktoś wpadnie na jakiś pomysł i nazwie się start-upem. Potem przyjdzie na jeden czy dwa konkursy a po chwili okaże się, że nic z tego nie wyszło, bo pierwsze poważne pytanie pokazało brak zapotrzebowania na daną usługę, więc start-up upadł.”

Pamiętaj, że jako twórca/pomysłodawca na pewno będziesz mieć problem z krytycznym spojrzeniem na swój pomysł. To naturalne. 

Pytanie znajomych czy rodziny też nie jest najlepszym pomysłem. Na bardzo wstępnym etapie, który określiłbym mianem nawet bardzo przedwstępnego możesz tak zrobić. Nie opieraj się jednak na wnioskach z tych opinii. Istnieje duże ryzyko, że rodzina, przyjaciele czy znajomi nie odpowiedzą w 100% szczerze. Nawet nie dlatego, że będą chcieli Cię okłamać, ale dlatego, że nie będą chcieli sprawdzić Tobie przykrości. To może się stać nawet nieświadomie! Ponadto zapewne w relacji osobistej łatwiej będzie ci dopowiedzieć elementy, które ty zauważasz, ale nie będzie ich widział rynek. Elementy, które mogą zmieniać percepcję projektu a tym samym wpływać na pozytywną opinię na temat twojego pomysłu. Inaczej mówiąc, przedstawisz swoją perspektywę, którą zrozumieją twoi bliscy, ale nie kupi tego niezwiązany z tobą rynek.

Zatem jak zwalidować mój pomysł na projekt z oczekiwaniami rynku?

Możesz zacząć od luźnej rozmowy z bliskimi na temat twojej koncepcji. Wnioski z tych rozmów potraktuj jednak jako bardzo wstępny etap całego projektu.

Najważniejszym elementem będzie określenie, kto ma być odbiorcą produktu, na jakie potrzeby ma odpowiadać lub jakie problemy rozwiązywać twój produkt. Następnie przeszukaj rynek pod kątem występowania już takich rozwiązań – najpierw na rynku lokalnym, potem globalnie. Na 90% istnieje gdzieś już taki lub podobny projekt. Sprawdź, jak sobie radzi, zestaw go ze swoim pomysłem. Zobacz, czy jest coś co możesz lub chciałeś zrobić lepiej. Określ co będzie wyróżniać twój projekt od konkurencyjnych i odpowiedz na pytanie, dlaczego użytkownicy mieliby skorzystać z twojego produktu zamiast z produktu konkurencji? Następnie, na bazie zebranych informacji przygotuj krótki opis swojego projektu, najlepiej w formie modelu biznesowego. Polecam do tego model canvas, o którym możesz przeczytać więcej tutaj – https://productvision.pl/2014/business-model-canvas-szablon-modelu-biznesowego/

Z gotowym modelem skontaktuj się się z doświadczonym software house (zapraszamy do nas – napisz na biuro@globegroup.pl – odezwiemy się w ciągu 1 dnia!) lub freelancerem, który mógłby pomóc przygotować ci wstępną specyfikację twojego projektu (bardziej rozbudowany canvas – 1-4 stron A4).

To pozwoli przygotować mockup’y, czyli klikalne makiety twojego produktu. Pozwolą one zaprezentować potencjalnym, przyszłym użytkownikom twojego produktu namacalną i „działającą” wizję. Ten krok prowadzi do następnego, czyli wstępnej walidacji twojego pomysłu z rynkiem. Zaproś kilka/kilkanaście osób, które będą pasowały do określonej wcześniej grupy docelowej. Oczywiście będzie trzeba tym osobom zapłacić za udział w badaniu. Przygotuj zadania związane z obsługą projektu (np. proszę zrobić zakup 3 produktów), o których wykonanie poprosisz badane osoby. Opisz im krótko projekt i zapytaj co sądzą. Ważne, pamiętaj by były to osoby „z zewnątrz”, nie znajomi. Tylko tak możesz zapewnić sobie obiektywne wyniki badań.

Ten krok na pewno przyniesie tobie wiele cennych informacji i wstępne wnioski jak rynek przyjmuje twój pomysł. Czy go rozumie, czy odpowiada on na potrzeby potencjalnych użytkowników. W tym miejscu bardzo łatwo i tanio dokonać zmian w założeniach, czy przyjętych rozwiązaniach.

Następny krok to przygotowanie dokładnej specyfikacji projektu, możesz to zrobić w formie user stories – czyli historyjek opisujących dane czynności. Jak przygotowywać user stories możesz przeczytać tutaj: https://productvision.pl/2017/napisac-dobra-historyjke-uzytkownika-user-stories/

To pozwoli wycenić projekt. Kolejnym kluczowym punktem będzie sposób wyceny. Postaraj się wycenić projekt w dwóch formach. Pełnej, czyli wyceń wszystko co ci przyjdzie do głowy i co według ciebie powinno znaleźć się w docelowym produkcie oraz MVP (Minimum Valuable Product). Czyli zawierającej niezbędne funkcjonalności, te najistotniejsze by produkt mógł ruszyć w rynku. Dobrze, gdyby MVP zawierało 30-50% funkcjonalności całego projektu i nie więcej. Jakie są tego korzyści? Przepalisz mniej pieniędzy, gdyby projekt okazał się niepowodzeniem. Po wdrożeniu projektu w rynek może się okazać, że docelowy kształt produktu będzie inny niż pierwotnie planowałeś/aś. Może się okazać, że połowa funkcjonalności, które były w planach w ogóle nie są potrzebne użytkownikom. „Okrojenie” własnego pomysłu do MVP jest trudne, wiem o tym. Na początku wszystkie elementy systemu będą wydawać się tobie niezbędne. Pomoże, jeżeli określanie MVP wykonasz z zespołem (np. software house z którym podjąłeś współpracę lub innymi osobami, które zaangażowałeś w projekt).

Jeżeli w twoich planach było pozyskanie inwestora do projektu, to jest dobry moment by się do niego odezwać. Mając już gotowy koncept, makiety, wstępną walidację na rynku i wycenę projektu w software house (przydałby się jeszcze wycena i plan marketingowy) możesz zacząć szukać inwestora. Będąc tak przygotowanym/ą zdecydowanie zwiększasz swoje szanse na pozyskanie środków finansowych z zewnątrz.

Gotowy projekt w wersji MVP to ostateczny moment, w którym możesz dokonać walidacji swojego pomysłu na rynku. Zbieraj feedback tam gdzie tylko się da, analizuj, wyciągaj wnioski i jeżeli użytkownicy dalej chcą korzystać z twojego produktu, dopiero wtedy rozwijaj go, ulepszaj, poprawiaj, rozbudowuj inwestując dalsze środki finansowe i czasowe.

Jak wygląda przeprowadzenie projektu w Globe Group?

Kiedy trafia do nas Klient z ogólnym opisem swojego pomysłu, w pierwszej kolejności zapraszamy na warsztaty prowadzone przez UX Designera, analityka biznesowego, project managera i często programistę, którzy pomagają w zweryfikowaniu tej koncepcji z realiami technicznymi i rynkowymi, które znamy. W ramach warsztatu najpierw analizujemy potrzeby i konkurencję, następnie przeprowadzamy warsztaty kreatywne. Podczas takiego spotkania odbywa się burza mózgów. Następnie ustalane są priorytety i problemy projektowe. Wspólnie zostaje opracowana koncepcja funkcjonalna i wizualna produktu. 

Po warsztatach kreatywnych UX Designer przygotowuje makiety funkcjonalne. Jest to prototyp działającego projektu zawierający wszystkie kluczowe elementy. Makiety są wykonane zgodnie z metodologią RWD (czyli są responsywne – pokazują wersje desktop ale i mobile). Po stworzeniu makiet i zaakceptowaniu przez Klienta przeprowadzamy badania użyteczności, które składają się z kilku etapów: zebranie grupy respondentów, badanie właściwe – wykonanie przez badanego serii zadań mających na celu sprawdzenie użyteczności i intuicyjności zastosowanych rozwiązań na podstawie wcześniej przygotowanego scenariusza; na koniec przygotowujemy raport z badań. 

Dopiero po tych krokach, na podstawie zebranych i opracowanych wyników z badań tworzymy projekty graficzne projektu.

Od tego momentu możemy przystąpić do kodowania. Biorąc pod uwagę wszystko co można było przeczytać w niniejszym artykule, zazwyczaj rekomendujemy klientom uruchomienie projektu w wersji MVP, tak by ograniczyć wydatki klienta na projekt przed ostateczna walidacją biznesu i projektu przez rynek.

Jeżeli masz jakieś pytanie, chciałbyś zwalidować swój projekt z nami, napisz – biuro@globegroup.pl. Spotkajmy się na niezobowiązującą kawę i porozmawiajmy o twoim pomyśle. W przypadku nawiązania współpracy przy głównym projekcie rabatujemy koszt warsztatów, czasem nawet w 50%! Zatem ten etap ostatecznie kosztuje cię naprawdę niewiele.

Dodaj komentarz